Wielu przedsiębiorców wciąż postrzega backup danych jako zbędny wydatek, a nie realną inwestycję w bezpieczeństwo firmy. Dopóki systemy działają bez zarzutu, temat kopii zapasowych zwykle schodzi na dalszy plan. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy dochodzi do awarii, ataku ransomware lub błędu pracownika. Wtedy pytanie nie brzmi już „czy warto robić backup danych?”, a zaczyna brzmieć „jaką cenę płacimy za jego brak?”. W praktyce brak profesjonalnego systemu backupu danych może oznaczać straty liczone w dziesiątkach, a nawet setkach tysięcy złotych. W tym artykule pokazujemy realne scenariusze, z którymi mierzą się firmy bez odpowiednio wdrożonego rozwiązania do backupu. Koniecznie przeczytajcie.
W świecie IT często słyszymy trzy pojęcia: backup, archiwizacja i replikacja danych. W codziennym użyciu bywają one mylone, a to może prowadzić do poważnych błędów w strategii ochrony danych. Choć wszystkie trzy służą do zabezpieczenia informacji, ich cel, sposób działania i zastosowanie są zupełnie różne. W tym wpisie wyjaśniamy, czym dokładnie się różnią i dlaczego potrzebujemy ich wszystkich.
QNAP załatało sześć luk w zabezpieczeniach „rsync” w swoim oprogramowaniu HBS 3 Hybrid Backup Sync, które jest wykorzystywane do tworzenia kopii zapasowych danych i odzyskiwania po awarii na sieciowych urządzeniach pamięci masowej (NAS).
Backup danych to jedna z tych praktyk, które często bagatelizujemy, dopóki nie zdarzy się coś złego. Jednakże, kiedy stracimy dane, np. w wyniku awarii sprzętu, ataku wirusa czy przypadkowego usunięcia, dopiero wtedy zaczynamy doceniać wartość regularnego backupu. Dlaczego więc warto przeprowadzać backup danych i jakie korzyści niesie ze sobą ta prosta procedura?







